czwartek, 23 lipca 2015

Pierwsze bąbelki i... dobranoc!



Kiedy jest upał siedzimy w domu. A jak człowiek siedzi sam w domu to zaczynają przychodzić do głowy różne pomysły. Na sztuczki, na sesje zdjęciowe, przysmaki dla psa, obroże handmade... Kilka dni temu, kiedy odzyskałam kliker wróciła chęć nauczenia czegoś uszatego. No i tak w dwa dni powstały nowe sztuczki- robienie bąbelków i zawijanie się w kocyk.






Jak na razie w komplecie ze zdejmowaniem skarpetek i "wstydź się" nasze najzabawniejsze sztuczki.:D Zawijanie się w kocyk postanowiłam nauczyć kształtowaniem. Wcześniej już próbowaliśmy sobie coś kształtować klikerem (wchodzenie do pudełka/walizki) więc przyszła pora na coś trudniejszego. Muszę przyznać, że widok psa który dojdzie do tego o co chodzi w sztuczce jest bezcenny ;)

Więc prezentujemy króciutki filmik!



Poza tym wałkujemy nasz nieszczęsny aport. W domu spaniel dokładnie wie o co chodzi, z dumą przynosi rzuconą zabaweczkę, ale na dworze nic nie rozumie. Rzucam, oczywiście aport podejmuje ale ucieka z szatańską miną "teraz to mnie goń, jędzo, jak tak rzuciłaś!!" Co oznacza tylko tyle, że musimy dopracować początki... Co ciekawe aport z wody to kompletnie coś innego niż aport na lądzie! Otóż z patyczkiem rzuconym do wody to sprawa prosta jak 2+2, można przynieść czemu nie;) Dlatego Toffi wyróżnia 3 rodzaje: aport w domu, z wody i lądowy. Teraz to trzeba połączyć. 


Może chcielibyście przeczytać jakąś listę naszych wszystkich sztuczek? Taki spis wszystkiego co umiemy, ze zdjęciami. :) 



18 komentarzy:

  1. Też muszę nauczyć Milę zawijania się w koc :3

    http://spanielembyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pięknie się zawija! I to kształtowaniem? Mój w życiu by nie wpadł na turlanie się :P. A bąbelki planowałam, ale pies nie może załapać..
    Pomysł na post świetny, chętnie bym przeczytała o Waszych sztuczkach :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie się zawija! I to kształtowaniem? Mój w życiu by nie wpadł na turlanie się :P. A bąbelki planowałam, ale pies nie może załapać..
    Pomysł na post świetny, chętnie bym przeczytała o Waszych sztuczkach :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie zawijanie w kocyk! :D Cudownie to wygląda, a bąbelki to podziwiam u każdego psa, który to potrafi. Super :) A post o tym co potraficie chętnie przeczytam.

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to Wam wychodzi! :)
    My też mamy kliker, ale nie używamy i czas to zmienić! :D
    Pozdrawiamy,
    reksio-the-dog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie mamy klikiera ( uczę Milę bez niego ) :3


      http://spanielembyc.blogspot.com/

      Usuń
  6. Super wam to idzie :)
    Ja moje psy też nie szkolę klikerem, bo jestem za stwierdzeniem, że kliker psuje musk :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Domyślam się, że na początku nauki sztuczki ''Dobranoc'' musieliście poznać sztuczkę ''Trzymaj''?
    My nie używam klikera, naszym klikerem są piłki! *o*

    Pozdrawiamy, neronon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, połączenie sztuczki "trzymaj" i "turlaj się" :)

      Usuń
  8. Zgadzam się, widok psa który załapie o co chodzi w sztuczce jest bezccenna =D. Sztuczka zawijania w kocyk jest świetna, chyba same się zabierzemy do roboty =P.

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie poczytam o wszystkich Waszych sztuczkach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wrażeniem! :D
    Proszę o poradnik jak nauczyć psiaka tych obydwu sztuczek! :D
    A z aportem mamy tak samo, haha! :D

    Pozdrawiamy,
    Monia i Roxi,
    http://psie-perypetie.blogspot.com/ :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje!
    Przydałby się poradnik do obu sztuczek, są znakomite! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie to wygląda, aż z ciekawości sama spróbuje bąbelków z Shushą. Zawijanie kocykiem - robi to przecudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super mu idą te sztuczki! :)

    atomiszczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam Szastę nauczyć zwijania w kocyk, ale jak do tej pory nie udało nam się ogarnąć "turlać", piecho panikuje i się boi przewracać na grzbiet, więc uznałam że nie będę jej stresować.
    A bąbelki są urocze :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku! Jaki słodki! Genialny post i zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakochałam się w nim, genialne zdjęcia i słodziaśny piesek! A sztuczki ! Rewelacyjnee no poprostu <3
    http://zapiski-nastolatki.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń