wtorek, 29 marca 2016

Trening grupowy + blog ma rok!

Rok temu postanowiłam założyć bloga. Tak powstał pierwszy post, szablon, pomysły o czym napisać. Dosyć sporo się od tego czasu zmieniło. Nie tylko moje podejście do bloga, ale też do psa. Z początku miał być to prywatny pamiętnik, w którym co tydzień będę pisała coś dla siebie. Szybko jednak zmodyfikowałam swój pomysł udostępniając to, co piszę dla wszystkich czytelników. Nie byłam pewna czy ktoś to będzie czytał, sama nie wiedziałam czy uda mi się regularnie pisać, czy nie znudzi się po miesiącu. Nie znudziło się :) Wręcz przeciwnie- blog mnie bardzo motywuje. Idę z psem na spacer, biorę aparat, żeby później wstawić tu zdjęcia. Wychodzimy na treningi, grupowe spacery, bierzemy udział w wyzwaniach. Gdybym nie mogła się tym z nikim podzielić, nie czerpałabym z tego takiej radości. Dobrą stroną blogowania jest też na pewno to, że po dłuższym czasie bez problemu mogę wrócić do starszych postów i zobaczyć z czym się zmagaliśmy. Obserwuję mnóstwo blogów, komentuję je, świetnie jest należeć do tego "blogowego świata". Dzięki temu poznałam parę znajomych, podszkoliłam się z zakresu psich sportów i fotografii.

Nie tylko ja komentowałam i obserwowałam blogi, tutaj też zebraliśmy trochę czytelników. A dokładniej- 55 obserwatorów, zostawiliście 245 komentarzy w sumie pod postami, których napisałam 23, a strona została wyświetlona 7,790 razy. Mam nadzieję, że te liczby będą stale rosnąć, szczególnie liczba postów! Postanowienie na kolejny rok- zdecydowanie częściej pisać. Przez dodawanie 2-3 postów miesięcznie sporo ważnych wydarzeń umyka. Oprócz pisania na blogu prowadzę stronkę na FB i kanał na YouTubie . Może też będą się rozwijać tak szybko jak blog, naprawdę polubiłam montowanie filmów i dodawanie szybkich, krótkich informacji na Toffisiowym fanpage'u.
Nawiązując do tematu posta, 12 marca wybraliśmy się na trening z warszawską grupą Warsaw Pack Of Hounds. Dużym zaskoczeniem był dla mnie fakt, ile osób przyszło wspólnie potrenować! Na wydarzenie trzeba było się zapisać i chociaż wysłałam wiadomość 4 minuty po rozpoczęciu przyjmowania zgłoszeń, trafiliśmy na listę rezerwową. Później okazało się, że listy rezerwowej nie będzie, a osoby na nią zapisane mogą przyjść. Tak więc mimo określonej liczby osób, na treningu stawiło się więcej osób niż przepuszczałam, organizatorki chyba też się tego nie spodziewały. Spóźniliśmy się około pół godziny (komunikacja miejska <3), więc kiedy przyszliśmy na polanę przy pomniku Szczęśliwego Psa, większość osób już ćwiczyła. Piszę: większość, bo na środku polany zebrała się spora grupka osób siedzących na trawie, które poprosiły żeby do nich nie podchodzić, bo ćwiczą ze swoimi psami opanowanie emocji, ignorowanie innych psów (?) :P Na początku nie wiedziałam co robić, myślałam, że będziemy wspólnie wykonywać jakieś ćwiczenia. Spróbowaliśmy z Toffim paru sztuczek, potem podstawowe komendy, zostawanie w rozproszeniach, wszystko super :) Na spotkaniu była bardzo miła atmosfera, dziewczyny podchodziły do nas, żeby spytać się czy w czymś pomóc. Widać było, że się starały mimo licznej grupy jakoś to uporządkować. Dobrze, że w wydarzeniu na FB wielokrotnie pisały, żeby trzymać psy na smyczy, dzięki temu można było w miarę spokojnie popracować. Do kupienia były szarpaki polarowe lub z Rauki, niestety nie wzięłam pieniędzy. Pożyczyliśmy na chwilę szarpak z futerkiem, jednak Toffi nie był zainteresowany. Nawet się nie zdziwiłam, wokół było pełno nieznanych, szczekających psów. Po spędzeniu około godziny na polanie, zrobiliśmy krótki spacer po parku, a przy okazji grupowe zdjęcie. Spacerujący ludzie zatrzymywali się, żeby zrobić nam zdjęcie :D Tof był już porządnie zmęczony, więc zamiast pojechać razem z grupą do McDonalda i MaxiZoo, wróciliśmy do domu. Dziękujemy za trening i domowe smaczki! :D







+filmik! Nie ma nas dużo, ale w niektórych momentach da się zauważyć ;)

5 komentarzy:

  1. Jejku, ale zazdroszczę <3
    Gratulacje. Oby posty pojawiały się częściej, a obserwatorów, wyświetleń i komentarzy było 10 razy więcej! Pozdrawiam razem z Abi i z naszym blogiem, który choruje na nieaktywność i nieczytelniczość. Z poważaniem K&A http://abi-thecrazydog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, że zebrała się taka spora ekipa! Ja próbowałam ruszyć coś u nas w Bydgoszczy, ale mamy dość specyficzne środowisko i ciężko zorganizować coś dla kilku osób żeby każdemu pasowało. Więc niestety musimy ćwiczyć sami ;).
    Życzę jak najwięcej lat bloga :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję roku w blogowaniu, nam w tym 2016 stuknie 3 latka :D.
    Szkoda, że u nas w okolicy żadko są organziowane podobne spotkania, chociaż nie dawno coś bardziej ruszyło :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak świetnie, szkoda, że ja do stolicy mam tak strasznie daleko! Zazdroszczę Ci, genialne przeżycie odhaczone :) Obyście mięli okazję wspólnie bawić się w tak sympatycznym gronie jak najczęściej ;) Gratuluję też już roku w psiej blogosferze i życzę dalszego rozwoju w social media i w blogowaniu. A Twoje zdjęcia jak zwykle mnie powalają ;-; zapisz mnie na swoją listę korepetycji robienia dobrych fotek! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, bardzo mi miło to czytać!! :) Dziękuję :)

      Usuń